• Ostatnio przyglądałam si „swojemu” miastu, tak jakbym nigdy w nim nie była. Było pięknie. Dodam, że ludzi była garstka na ulicach, a to za sprawą ulewy. Cudownie było poczuć się jak turysta, choć przez krótką chwilę 🙂

    • Bardzo się cieszę:) Bo o to mi trochę chodziło. Ja też ostatnio błakam się wolniej po moim mieście i często mnie zaskakuje 🙂

  • Mnie trochę smuci jak moje miasto się zmienia. Wiele miejsc, które kiedyś uwielbiałem dziś jest już nie do poznania. Straciły lub zupełnie zmieniły swój klimat. Oczywiście nie wszędzie, bo wiele miejsc zyskuje, ale szkoda mi tych moich, których dziś już właściwie nie ma 🙁

    • Masz rację, czasem trochę szkoda, że traci się swoje ulubione miejsca. Ja staram się patrzeć na tą pozytywniejszą stronę zmian. Jednak rozumiem, że utrata ulubionego miejsca wzbudza smutek.