Najbardziej wkurzające zachowania rowerzystów

Jestem rowerzystką, jeżdżę rowerem prawie codziennie, jest to mój podstawowy środek transportu. Bardzo lubię taką formę przemieszczania się. Dzięki temu wiele zyskuję sprawia mi to przyjemność. Choć czasem krew mnie zalewa jak widzę co inni rowerzyści na drodze wyprawiają. Dlatego postanowiłam przytoczyć kilka wkurzających zachowań rowerzystów na drogach

droga rowerowa

Ranking najbardziej denerwujących zachowań rowerzystów

Nie pokazuje zmiany kierunku

Jeszcze u tych jeżdżących po ulicy jest jako tako, choć też potrafią wyjechać na ulicę lub nagle skręcić bez żadnego znaku. Czasem widzę jak jedzie rowerzysta i dopiero skęcając pokazuje, że będzie skręcał, a na drogach rowerowych wskazanie kierunku to ogromna rzadkość, bo tam przepisy już nie obowiązują?

Przjeżdża po pasach

Przyznaję, że jest to niewygodne, zsiadać z roweru za każdym razem, gdy podjeżdża się do pasów, ale coraz więcej mamy dróg rowerowych, gdzie można przejechać, a pasy są dla pieszych i szanujmy to. Przez takie zachowania potem inni na nas narzekają.

Nie ma świateł

Nie mogę pojąć jak można jeździć wieczorem, gdy jest już ciemno bez żadnago oświetlenia. To jest niebezpieczne dla wszystkich! Nie róbcie tak. Nie tak dawno, prawie wjechałam pod koła roweru, jechał bardzo szybko bez świateł, wyjechał zza zakrętu, nie było szansy żebym go zobaczyła. a potem jeszcze pretensje, że drogę zajeżdżam.

I nagle zatrzymuje się

I to bez żadnego znaku wcześniej, na środku drogi, którą się porusza. I czasem jest to wąska droga, gdzie nie ma jak wyminąć, uciec i trzeba mieć bardzo dobry refleks by w takiego rowerzystę nie wjechać.

Wymusza pierszeństwo

Mam wrażenie, że niektórzy rowerzyści uważają się za najważniejszych na drodze i to Ty musisz na nich uważać. Trochę skromności i współpracy. Często obserwuję wymuszanie pierszeństwa. Drogi są dla wszystkich i czasem ustąpienie lub inny przyjazny przejaw pomoże i wszystkim będzie się lepiej podróżować. I najważniejsze jazdy zgodnie z przepisami.

Nie dam się … wyprzedzić

Nie rozumiem jak można jechać tak by nikt nie mógł wyprzedzić. Za najgorsze uważam jechanie całą szerokością obok siebie dówch lub trzech rowerzystów. Uskuteczniają sobie „small talk” podczas jazdy, jednocześnie blokując przejazd innym.

Różnych dziwnych i niespodziewaych sytuacji na drodze spotkać można całą masę. Przytoczyłam kilka, które najbardziej mi doskwierają i które najczęściej się powtarzają. 

A Ty masz jakieś doświadczenia z denerwujacymi zachowaniami rowerzystów na dordze? Podziel się swoimi uwagami w komentarzu.