O minimalizmie słów parę

Dawno, dawno temu minimalizm kojarzył mi się z pustym, ascetycznym wnętrzem. Nudnym, smutnym pomieszczeniem ludzi ubogich. Pobieżnie szukając informacji utwierdzałam się w przekonaniu, że minimaliści mają w domu tylko białe ściany, ograniczają się w kupowaniu i posiadają tylko określoną liczbę rzeczy. Kiedyś chciałam policzyć rzeczy w szafie, ale w trakcie liczenia zrezygnowałam przerażona jak ich jest dużo. Często można dostrzec jak minimaliści przekrzykują się w ilości rzeczy, jakie posiadają w szafie. Próbowałam wybrać te 20 rzeczy, które miałyby być niezbędne i się nie udało. Dużo w moim podejściu zmieniła książka Magia sprzątania. Wspominałam o tym w artykule Podróże — mój priorytet. Książka jest o czyszczeniu przestrzeni i dostrzeżeniu tego, co naprawdę ważne. Pozwoliła mi ona na więcej luzu na ten temat. Zrozumiałam kilka bardzo ważnych prawd, które niesie za sobą minimalizm.

Napis minimalizmMinimalizm – jak zacząć

Przede wszystkim posiadaj to co lubisz i to, co jest Ci potrzebne. Nie przekonało mnie i tak już chyba zostanie, że zmniejszenie liczy ubrań do konkretnej, często wymagającej liczby, spowoduje szczęście. Z książki Magia sprzątania dowiecie się by mieć tylko to co naprawdę lubicie i potrzebujecie. Dzięki takiemu podejściu mam rzeczy, które lubię, będę ich chętnie używać. Przez to, że są one dla mnie cenne dbam o nie, a one odwdzięczą się dłuższą żywotnością.

Wybieraj produkty dobre jakościowo

Bardzo istotne jest, by wybierać rzeczy dobre jakościowo i ponadczasowe. Wydaje się, że wydając więcej na wstępie, dana rzecz kosztuje nas więcej, ale to nie jest prawda. Kupując coś trwalszego, będziemy z tego dłużej korzystać i rzadziej dany produkt kupować. Chcę tu też wspomnieć, że kupując rzeczy małotrwałe przyczynami się do pogorszenia stanu środowiska, bo wyprodukowanie rzeczy pochłaniają mnóstwo zasobów m.in. energię, wodę i późniejsze przetworzenie lub ich utylizację. Często tanie i złe jakościowo produkty (nie wszystkie i nie zawsze) produkowane są w Azji południowo-wschodniej, gdzie trudno kontrolować warunki pracy (praca w trudnych warunkach, przez wiele godzin, zatrudnianie nieletnich) i jakość produktów.

Dlatego zachęcam do wyboru produktów ponadczasowych i niepodążanie za chwilową modą. Kiedyś minimaliści kojarzyli mi się tylko i wyłącznie z czernią i bielą. Nie jest to prawda. Możecie zajrzeć do Kasi z Droga do minimalizmu, która ma w swoje szafie ubrania kolorowe. Ja bardzo lubię czernie i większość odcieni szarości i takie głównie mam rzeczy w szafie. Polecam serdecznie wybrać bazowe kolory i na nich zbudować podstawę zestawy ubrań. W mojej szafie również są ubrania kolorowe: m.in. malinowy soft shell i koralowa spódnica. I będąc minimalistą nie trzeba być nudnym i szarym.

Korzystaj z rzeczy, ale nie pozwól by zawładnęły twoim światem

Nie ulegaj reklamom i wypływającym z nich przekonania, że dany produkt jest dla Ciebie niezbędny i bez niego się nie obędziesz. Dzisiejsza reklama często sprzedaje styl życia. Próbuje się nas przekonać, że posiadając dany produkt będziemy popularni, piękni i szczęśliwi. Jest to jednak utopia, która nigdy się nie spełni, bo rzeczy są martwe i mają być użyteczne, ale to od nas zależy co i jak się zadzieje.

Minimalizm w blogosferze

Temat minimalizmu jest bardzo wciągający i może się uzależnić:)
Jeśli masz ochotę dowiedzieć się więcej i zagłębić temat, zajrzyj do:

Katrzyny i jej bloga Simplicite
Kasi z Droga do minimalizmu
Erin z Reading my tealeaves
Anuschki z Anuschka rees

Jak to się ma do podróży i oszczędzania na nie?

Po pierwsze wybór produktów dobrych jakościowo i tylko takich, jakich potrzebujemy zaoszczędzi nasz czas i pieniądze. Wybierając mniej, zyskujemy czas, bo nie zastanawiamy się w co sie ubrać i uwierzcie, że naprawdę znika poczucie: nie mam się, w co ubrać. Zaoszczędzamy również czas, który potrzebujemy na porządkowaniu tych rzeczy, mając ich mniej łatwiej jest je poukładać i utrzymać porządek. Dzięki wyborze rzeczy ponadczasowych nie wymieniamy szafy co sezon. Poświęcamy mniej czasu na wybór i wertowanie dostępnych ofert. Rzadziej wpadamy w sidła reklamy i świadomiej wybieramy produkty. Dzięki temu mamy więcej czasu na spełnienie marzeń i planowanie kolejnych podróży. Jesteśmy też bardziej przyjaźni środowisku, bo produkujemy mniej odpadów.

Minimalizm jest filozofią uproszczenia życia. Poprzez taki wybór (a nie ograniczene!) dostrzeżemy więcej. Bo mniej znaczy więcej. Zgadzasz się?