Opera w Tbilisi

Uczestnictwo w balecie Jezioro Łabędzie było moim marzeniem od dawna. Zazwyczaj, gdy już planowałam wybrać się na ten spektakl, okazywało się, że nie ma już biletów lub ceny są dla mnie powalające.

opera w Tbilisi

Przyjeżdżając do Gruzji (dlaczego tu jestem) nie planowałam iść do opery. Gdy usłyszałam: idziemy w piątek na Jezioro Łabędzie, idziesz? Od razu odpowiedziałam: „tak”.

opera Gruzja

Jezioro Łabędzie w operze w Tbilisi

Spektakl był w piątek po południu o godz. 19. Dojechałam w ostatniej chwili pod teatr. Już w drzwiach tłok, widać, że wiele osób dopiero wchodzi, a obsługa ich nie pogania. Bardzo miła kobieta prowadzi mnie do mojego miejsca. Sama prawdopodobnie bym do niego nie trafiła. Mam co prawda napisany numer piętra, rząd i miejsce, ale tu są one podzielone na strefy i do każdej wchodzi się innymi drzwiami. Siadam. Już wiem, że moje miejsce nie było najlepszym wyborem, Po chwili zaczyna się spektakl, a obok są inne wolne miejsca, więc przesiadam się głębiej by mieć lepszy widok. Zaczyna grać muzyka. Po kilku minutach podnosi się kurtyna. I rozpoczyna się balet. Nie tylko na scenie. Przez kolejne minuty przychodzą widzowie, często dużymi grupami, a obsługa usilnie próbuje usadowić ich na miejscach z biletu. Co powoduje, że przez kolejne 20 minut, co chwilę wpada nowa grupa osób, i kolejne się przesiadają, rozpraszają i zasłaniają widok, Dlatego poza tym, że pierwsza część była dla mnie niezbyt zrozumiała, tak niezbyt dużo z niej zobaczyłam.

opera w Tbilisi

Przyzwyczajona jestem, że gdy w Polsce spóźniasz się na spektakl, nie wchodzisz wcale lub po prostu siadasz na pierwszym wolnym miejscu, tak by nie przeszkadzać innym, a po przerwie idziesz do swojego krzesła. W przerwie słyszę, od częstszych bywalców gruzińskiej opery – musisz się po prostu przyzwyczaić, tak jest w Gruzji. Kolejnym ogromnym zaskoczeniem, był dla mnie bardzo radosny i częsty aplauz publiczności. I wręcz aktorzy ze sceny oczekiwali na niego, Wysuwając się na scenę i kłaniając wszystkim. Podczas kilku scen, gdy muzyka była dość skoczna. Niektórzy zaczęli klaskać energicznie i w rytm, Poczułam się trochę jak w cyrku.

Opera Tbilisi

Dla mnie było to zupełnie inne doświadczenie. Poza tymi nowościami. Spektakl bardzo mi się podobał. Piękne kostiumy, scenografia, i gra. Nie chcę zdradzać Wam zbyt wielu szczegółów baletu. Polecam każdemu choć raz wybranie się na ten rodzaj występu. Dla mnie zawsze marzeniem było zobaczyć Jezioro łabędzie i udało się.

Chcę Wam jeszcze wspomnieć, że do opery w Tbilisi warto się wybrać dla samego budynku. Jest to budynek synagogi, bardzo ciekawy i zupełnie inny od oper, które widziałam do tej pory.

Teatr w Tbilisi

balet Tbilisi

Jak kupić bilety do opery w Tbilisi i ile to kosztuje.

Bilety do opery można kupić przez internet tu: https://tkt.ge/en/opera

Opera znajduje się w centrum tutaj.

Bilety na Jezioro Łabędzie były od 25 do 50 lari.