Po co podróżować ?

Zastanawialiście się czasem dlaczego ludzie podróżują? Po co gromadzą pieniądze, przez długie miesiące oszczędzają i odmawiają sobie codziennych drobnych przyjemności? Wybierają tani lot, zabierają namiot, śpiwór i ruszają? 

Podróż to nie jest wyjazd wakacyjny, to nie błogi odpoczynek na plaży z drinkiem w ręku, gdzie wszystko masz podane jak na tacy i to inni dbają o twoje dobre samopoczucie. To Ty sam musisz zabdać o swoje potrzeby, głównie te podstawowe jak i gdzie będziesz dziś spał, co zjesz, albo gdzie możesz się zaopatrzyć na dalszą drogę.

Drzewo oliwne w Maroko

Wśród wielu pozytywnych przygód jakie na Ciebie czekają, spotka Cię też wiele trudów. Od razu na początku, jeszcze przed wyjazdem musisz założyć, że nie raz przemokniesz do suchej nitki, zapomnisz o jedzeniu przez cały dzień, by wieczorem wrzucić w siebie wszystko co będzie w zasięgu wzroku. Ktoś po drodze Cię okradnie, oszuka, nie ważne jak dobrze się przygotujesz i zabezpieczysz, wpadniesz w sidła znanaj Ci wsześniej sztuczki, i to pewnie z własnej winy, bo będziesz zmęczony, głodny lub zignorujesz intuicję, która będzie tylko cicho w głowie szumieć, że coś może być nie tak. Dowiesz się, że wiecznie świecące słońce wcale nie jest twoim sprzymierzeńcem, i nie uwierzysz, że może ciągle padać. Zmarnujesz mnóswto czasu w drodze, na lotniskach, dworcach, przystankach. Będziesz miał dość codziennego rozkładania namiotu, marzenie o oderwaniu się od codziennej rutyny się nie spełni, bo czeka Cię ten sam cykl każdego dnia: pobudka, śniadanie, zwijanie namiotu, droga, szukanie miejsca na nocleg, rozkładanie namiotu, padanie ze zmeczenia. Dopadną Cię dolegliwości, których nigdy nie miałeś, zawsze wygodne buty zaczną ranić stopy, a do tego coś sie zepsuje o czym wcześniej nawet byś nie pomyślał.

Może będzie tak, że wszystko z wyżej wymienionej listy spotka Cię już na samym początku, a może nie stanie się nic. I tak warto jechać.

barcelona Park Guell

Nic nie ukształtuje Cię jak podróż. Nauczysz się nowych języków i zwyczajów. Poznasz ludzi i historie, których nie znajdziesz w żadnej książce, będą tak niesamowite i nieprawdopodobnie, że będzie Ci trudno w nie uwierzyć. Poznasz własne granice i je przekroczysz, by wyznaczyć nowe. Nabierzesz pewności siebie i poszerzysz swoje horyzonty do ogromnych rozmiarów. Spojrzysz na świat z innej perspektywy, zauważysz i docenisz to co posiadasz. Zobaczysz jak bogatym i szczęśliwym człowiekiem jesteś. Docenisz najdrobiejsze gesty i uśmiechy, dobre słowo i ludzką uczynność. Przestaniesz każdego podejrzewać, że chce Cię skrzywdzić, dostaniesz od obcych więcej dobra niż dotychczas. Kubek gorącej herbaty w drodze może się okazać największym skarbem, a nocleg w gościnie najwspanialszym wspomnieniem. Przeżyjesz cudowne chwile. Będziesz świadkiem nieziemskich krajobrazów, które zostaną w pamięci na zawsze. Pomimo zmęczenia i trudów wpadniesz w ten świat cały sobą by już nigdy nie być tym kim byłeś, tylko uzależnisz się od poczucia wolności jakie daje podóżowanie. Poczujesz jak oddychasz pełną piersią, staniesz się lepszym człowniekiem. Człowiekiem spełnionym i szczęśliwym.

  • Nigdy nie zastanawiałem się po co wędruję. Po prostu budzi się we mnie wilk i muszę te swoje kilometry zrobič, fajnie gdy mogę iść z kimś, służyć mu za przewodnika, nauczyć go czegoś z coś pokazać, ale jak nie ma to idę sam, albo z psem. Taki zew wędrówki jest nie do opanowania, myślę że wilk też się nie zastanawia po co wędruje.
    A podróże zagraniczne? Ta sama motywacja, czuję że muszę zmienić choćby na klika dni środowisko i wybywam. Spać mogę byle gdzie, jeść i tak na codzień, jem byle co to mi żadna przeszkoda. Gorzej faktycznie z zapleczem sanitarnym – czasami (jak np w Berlinie, gdzie nie pozwolili mi w McDonaldzie umyć zębów w łazience) całkiem karnisz ale trudno, bród w końcu gdzieś się zmyje, albo złuszczy jak jest go już bardzo dużo 😉 a wspomnienia zostaną.

    • Też czasem mam takie uczucie, że muszę jechać i koniec! gdybyś brał kąpiel w umywalce to rozumiem, ale zębów nie pozwolili umyć ? :O Racja wspomnienia są najlepsze i takie uczucie, że fajnie jest podóżować:D