Przygotuj się na zimową wędrówkę w górach

W górach jest już całkiem pokaźna pokrywa śnieżna. Czy to jest wystarczający powód, żeby zrezygnować z pieszych wycieczek? Zdecydowanie nie. Uwielbiam wędrówki górskie zimą, i polecam je wszystkim. Należy się do nich przygotować trochę inaczej niż do tych letnich. Oto kilka sprawdzonych rozwiązań, które zawsze stosuję.

W tym sezonie wybrałam się na zimowy raj. Sprawdź jak było w Beskidzie Wyspowym.

Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Sprawdź warunki pogodowe, zapytaj w schroniskach lub skontaktuj się z doświadczoną osobą, jaką wybrać trasę. Poinformuj w schronisku dokąd się wybierasz lub zostaw plan trasy najbliższym. Warto mieć w telefonie zapisany numer do górskiego pogotowia ratunkowego. Nigdy nic nie wiadomo, dlatego lepiej dmuchać na zimne. 

ubiór zimą w górach

Zapakuj termos z gorącą herbatą.

Nic tak nie pomaga i nie rozgrzewa jak kubek gorącej herbaty, dla mnie jest ona zawsze jednym z najważniejszych punktów, jak tylko robi się chłodno. Zimą mniej odczuwamy pragnienie, dlatego najlepiej kontrolować spożywane płyny i często je uzupełniać. Zabierz ze sobą również energetyczne przekąski: czekoladę, orzechy, suszone owoce. 

Zaplanuj trasę odpowiednią do warunków.

Idąc w góry zimą, gdy leży śnieg poruszamy się dużo wolniej, szybciej robi się ciemno, a niska temperatura wpływa na nasze szybsze zmęczenie. Planuj dużo krótsze trasy by się nie spieszyć i bezpiecznie dotrzeć na miejsce.

Góry Izerskie zimą

Ubierz się ciepło, ale niezbyt grubo, najlepiej warstwowo.

Wędrując będzie Ci ciepło i na pewno będziesz zmniejszać ilość warstw. Mnie nie raz sie zdarzyło zdejmować czapkę i rękawiczki pomimo 10-stopniowego mrozu. Najlepsze ubranie dla mnie to bielizna termoaktywna dół i góra, polar, softshell, spodnie (najlepiej nieprzemakalne) oraz czapka, rękawiczki (dwie pary) i szalik.

Zabierz latarkę czołówkę.

Niezbędnik podczas marszu. W miesiącach zimowych szybciej robi się ciemno, a pogoda jest bardzo kapryśna i nawet mgła może bardzo ograniczać widoczność. Jest to jedna z ważniejszych rzeczy, które należy zabrać.

Warto zabrać kije trekingowe.

Przydadzą się nie tylko jako dodatkowy punkty podparcia, ale pomogą sprawdzić głębokość śniegu.

Góry Izerskie Zimą

Spakuj również stuptuty i odzież nieprzemakalną.

Prognoza pogody zapowiada słoneczny dzień? Zimą to ma mniejsze znaczenie, w górach leży śnieg, który jest mokry. Pamiętam niejeden przypadek, gdy przewróciłam się i byłam cała w śniegu. Nieprzemakalna odzież pozwoli zachować ciepło.

Przydatne moga być okulary lub google.

Wiecie jak niewygodnie spaceruje się gdy mocno wieje i jednocześnie pada śnieg? Wtedy właśnie ochrona oczu może okazać się zbawienna. Nie tylko lepiej widać drogę, chornimy swoje oczy przed zmęczeniem i niepotrzebnymi zanieczyszczeniami. A może akurat będzie słonecznie? Odbite promnienie od śniegu będą aż razić w oczy. Będziecie wdzięczni, że pomyśleliście i zabraliście okulary.

Zachód słońca w Górach Izerskiech

Jedź i baw się dobrze!

Zima w górach jest przepiękna, wędrując nie czuć zimna a odczuwa się otaczajacą nas przyrodę inaczej niż latem. Wędrówka daje ogromną satysfakcję i uczucie pokonywania własnych granic. Polecam!

Czytaj także: Po co podóżować? O tym czy warto i dlaczego ruszyć w drogę.

  • Trzeba najpierw zgromadzić wyposażenie, bo ja tu chyba nawet nie bardzo miałabym się w co ubrać na taką wyprawę 🙂

    • Marta

      Tak naprawdę zawsze się w szafie coś znajdzie, część można pożyczyć 🙂 Ja bardzo lubię góry zimą i zachęcam nawet do krótkich spacerów!

  • Poradnik zimowego turysty w pigułce.

    • Marta

      Dzięki:)

  • Część z tych porad, np. o dwóch parach rękawiczek czy bieliźnie termoaktywnej z pewnością wykorzystam podczas urlopu w Tromso. Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem zestawienie, dziękuję 🙂

    • Marta

      Jesli masz jakieś swoje lub coś odkryjesz, daj znać 🙂

  • Przydatny wpis. Ja jestem totalnym laikiem w tym temacie – nigdy nie chodziłam zimą po górach.

  • Pomyślałam jeszcze o ogrzewaczach, kurtce puchowej lub Primaloft i rakietach albo skiturach (choć te ostatnie to spory wydatek, no i trzeba umieć na nartach jeździć). Przeżyłam już torowanie po pas w śniegu i gdybym wtedy miała rakiety, to bym się tak nie zapadała :). A i szło by się szybciej. No i jeszcze raczki lub nakładki antypoślizgowe. Rakiety mają zęby atakujące (strasznie śmieszy mnie ta nazwa :)), więc na lekkim oblodzeniu dadzą radę, ale na buty obowiązkowo trzeba założyć coś, co zapobiegnie poślizgnięciu. Od lat raczki mam zawsze na zimowym wyposażeniu plecaka :).

    • Przyjazne Życie

      Ogrzewacze dobry pomysł! U mnie softshell się sprawdza, czasem zabieram puchówkę ale zazwyczaj jest mi w niej za ciepło 😛 Raki dobra rada! Ja zawyczaj chodzę tam gdzie dużo śniegu – mało lodu. Z rakietami trochę chodziłam, ale chyba jestem leniem i nie chce mi się ich nosić;p Czasem pożyczam w schronisku Nie znałam nazwy zęby atakujące 🙂 Ale bardzo mi się podoba!