• Trzeba najpierw zgromadzić wyposażenie, bo ja tu chyba nawet nie bardzo miałabym się w co ubrać na taką wyprawę 🙂

    • Marta

      Tak naprawdę zawsze się w szafie coś znajdzie, część można pożyczyć 🙂 Ja bardzo lubię góry zimą i zachęcam nawet do krótkich spacerów!

  • Poradnik zimowego turysty w pigułce.

    • Marta

      Dzięki:)

  • Część z tych porad, np. o dwóch parach rękawiczek czy bieliźnie termoaktywnej z pewnością wykorzystam podczas urlopu w Tromso. Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem zestawienie, dziękuję 🙂

    • Marta

      Jesli masz jakieś swoje lub coś odkryjesz, daj znać 🙂

  • Przydatny wpis. Ja jestem totalnym laikiem w tym temacie – nigdy nie chodziłam zimą po górach.

  • Pomyślałam jeszcze o ogrzewaczach, kurtce puchowej lub Primaloft i rakietach albo skiturach (choć te ostatnie to spory wydatek, no i trzeba umieć na nartach jeździć). Przeżyłam już torowanie po pas w śniegu i gdybym wtedy miała rakiety, to bym się tak nie zapadała :). A i szło by się szybciej. No i jeszcze raczki lub nakładki antypoślizgowe. Rakiety mają zęby atakujące (strasznie śmieszy mnie ta nazwa :)), więc na lekkim oblodzeniu dadzą radę, ale na buty obowiązkowo trzeba założyć coś, co zapobiegnie poślizgnięciu. Od lat raczki mam zawsze na zimowym wyposażeniu plecaka :).

    • Przyjazne Życie

      Ogrzewacze dobry pomysł! U mnie softshell się sprawdza, czasem zabieram puchówkę ale zazwyczaj jest mi w niej za ciepło 😛 Raki dobra rada! Ja zawyczaj chodzę tam gdzie dużo śniegu – mało lodu. Z rakietami trochę chodziłam, ale chyba jestem leniem i nie chce mi się ich nosić;p Czasem pożyczam w schronisku Nie znałam nazwy zęby atakujące 🙂 Ale bardzo mi się podoba!